[U] jak Uraz kręgosłupa

Poważne wypadki kojarzą się się często ze złamanym kręgosłupem, a każdy uraz kręgosłupa z wózkiem inwalidzkim. Czasami zdarzenia takie jak upadek z wysokości lub potrącenie przez samochód powodują kompletny „zablokowanie” świadków zdarzenia, którzy boją się nawet dotknąć poszkodowanego w obawie przed pogorszeniem jego stanu. Oczywiście zawsze kiedy na ciało człowieka działają duże siły – czyli np. kiedy spada on z 3 piętra albo zostaje uderzony przez samochód – musi dojść do poważnych urazów wewnętrznych. Jednym z najgorszych jest uraz kręgosłupa, który może doprowadzić do śmierci człowieka albo do trwałego kalectwa.

Co robić na miejscu zdarzenia żeby nie zaszkodzić, a najlepiej pomóc rannemu? Wbrew pozorom zasady postępowania nie są ani skomplikowane ani bardzo trudne do zastosowania.

Czy Twój dom jest bezpieczny?

Pobierz darmowy raport i dowiedz się jak zwiększyć bezpieczeństwo dzieci w domu.

U jak Uraz kręgosłupa

Na początek trochę teorii.
Po pierwsze złamany czy w inny sposób uszkodzony kręgosłup nie jest sam w sobie wielkim zagrożeniem dla życia i zdrowia człowieka. Problem polega na tym, że wewnątrz kręgosłupa przebiega rdzeń kręgowy, którego zadaniem jest przesyłanie impulsów nerwowych z mózgu do całego ciała i odwrotnie. Poważne konsekwencje ma dopiero przerwanie rdzenia kręgowego. Jeśli taka przerwa wystąpi gdzieś blisko mózgu – w odcinku szyjnym kręgosłupa – może się okazać, że impulsy sterujące pracą mięśni oddechowych przestaną docierać do tych mięśni, czyli człowiek straci możliwość oddychania, co oczywiście doprowadzi do szybkiej śmierci. Jeżeli takie przerwanie nastąpi niżej może nastąpić paraliż mniejszej lub większej części ciała – np. od pasa w dół.
Samo złamanie kręgosłupa nie oznacza, że rdzeń kręgowy został przerwany, ale oczywiście pojawia się takie ryzyko – zwłaszcza podczas poruszania. Po prostu uszkodzony kręgosłup nie chroni już swojej cennej zwartości.

Po drugie, na miejscu wypadku nie mamy żadnych możliwości stwierdzenia czy doszło do złamania kręgosłupa. Dlatego w pierwszej pomocy używa się określenia „podejrzenie urazu kręgosłupa”. Z zasady takie podejrzenie powinniśmy mieć u każdego poszkodowanego. W praktyce często prawie na pewno możemy taki uraz wykluczyć. Niestety nigdy nie można mieć 100% pewności bez szczegółowych badań. W jaki sposób najrozsądniej się zachowywać? Zobacz niżej moje wyjaśnienia odnośnie różnych sytuacji…

Jakie zdarzenie może wskazywać na zwiększone ryzyko urazu kręgosłupa?

Podzielę sytuacje na dwie kategorie. Po pierwsze przypadki kiedy z góry zakładamy uraz kręgosłupa, takie jak:
– upadek z wysokości (z drabiny, z konia, z dachu, z okna, ze schodów itp.)
– osoby, które skakały do wody – zwłaszcza w miejscach do tego nie przeznaczonych
– piesi, rowerzyści potrąceni przez samochód
– kierowcy i pasażerowie samochodów, które uległy wypadkowi

Poza tym w każdym przypadku zranienia głowy lepiej dopuszczać możliwość urazu kręgosłupa w odcinku szyjnym i zachować podwyższoną ostrożność. Przypominam, że objawami wskazującymi na uraz głowy mogą być:
– widoczne rany na głowie
– poszkodowany nie pamięta co się stało
– ból głowy lub szyi

Czasami mogą być one efektem tak niepozornie wyglądających wypadków jak np. upadek po potknięciu, uderzenie piłką, czy cios w twarz w czasie bójki.

Jakie objawy wskazują na uraz kręgosłupa?

Najczęściej nie spotkasz się z żadnymi objawami sygnalizującymi wprost, że doszło do urazu kręgosłupa. Najwięcej informacji da ci analiza zdarzenia. To, na co koniecznie trzeba zwrócić uwagę opisałem wyżej.

Jeżeli jednak dojdzie do złamania kręgosłupa, lub uszkodzenia rdzenia kręgowego mogą się pojawić niektóre z takich objawów:
– mimowolne oddanie moczu lub kału
– trudności w oddychaniu
– brak czucia w rękach lub nogach
– niedowład kończyn
– ból pleców, karku
– brak możliwości poruszania szyją

Każdy z nich trzeba traktować bardzo poważnie.

Czy poszkodowanego z podejrzeniem urazu kręgosłupa można poruszać?

Właściwie w tym miejscu powinienem napisać, że nie można poruszać, ale byłaby to nie do końca prawda. Właściwym stwierdzeniem jest: poszkodowanego z podejrzeniem urazu kręgosłupa nie powinno się poruszać, o ile nie jest to absolutnie konieczne. Takie sformułowanie dopuszcza wyjątki – i jest to zgodne z prawdą. Zasada „nie poruszaj” nie jest najważniejszą zasadą w pierwszej pomocy. Reguły o wyższym priorytecie, które stosuje się w pierwszej kolejności to np.:
– jeżeli życie poszkodowanego jest zagrożone – ewakuuj go w bezpieczne miejsce (to oczywiście oznacza przenoszenie)
– jeżeli poszkodowany jest nieprzytomny – udrożnij i skontroluj oddech (wytyczne Polskiej Rady Resuscytacji mówią dokładnie tak: „odwróć poszkodowanego na plecy, a następnie udrożnij jego drogi oddechowe, wykonując odgięcie głowy i uniesienie żuchwy”, a to już jest cała masa czynności niebezpiecznych u osób ze złamanym kręgosłupem – więcej na ten temat w dalszej części tego wpisu).

Jak poruszać poszkodowanego z podejrzeniem urazu kręgosłupa?

Aby zmniejszyć ryzyko przerwania rdzenia kręgowego trzeba dążyć do jak najlepszej stabilizacji kręgosłupa. Oznacza to po prostu jego unieruchomienie. Postępuj wg. poniższych zasad:

1. Jeżeli to możliwe – w ogóle nie poruszaj poszkodowanego. Pozostaw go w takiej pozycji, w jakiej go zastałeś i wyznacz jedną osobę, która delikatnie będzie przytrzymywać głowę poszkodowanego aż do przybycia pogotowia. Najwygodniej jest uklęknąć z tyłu i trzymać jego głowę między swoimi kolanami. Celem jest zagwarantowanie, że głowa będzie cały czas idealnie nieruchomo, nawet w przypadku delikatnych poruszeń np. przy robieniu opatrunku gdzieś na innych częściach ciała.

2. Jeżeli konieczne jest poruszanie / przeniesienie wykorzystaj jak najwięcej osób do pomocy – idealnie to 3-4 osoby. Wszystkie ruchy ciałem powinny być wykonane w taki sposób, żeby kręgosłup ani razu się nie wygiął a głowa pozostała cały czas w takiej samej pozycji w stosunku do reszty ciała. Jedna osoba powinna trzymać i pilnować wyłącznie głowy.

3. Jeżeli brakuje czasu lub ludzi – skoncentruj się na stabilizacji odcinka szyjnego. To znaczy pilnuj, żeby nie było żadnego poruszenia głową w stosunku do reszty ciała.

Oczywiście – zwłaszcza w przypadku ewakuacji może okazać się, że nie ma czasu i możliwości zadbać nawet o głowę – w takim razie trudno – ucieczka od bezpośredniego zagrożenia wciąż jest najważniejsza.

Dlaczego wytyczne Polskiej Rady Resuscytacji nie wspominają, żeby nie poruszać poważnie rannych?

Po pierwsze i najważniejsze – wytyczne PRR opracowane na podstawie wytycznych Europejskiej Rady Resuscytacji są tworzone w taki sposób, żeby były równocześnie maksymalnie proste do nauczenia i zapamiętania, przy zachowaniu dużej skuteczności. Priorytetem jest umożliwienie przeszkolenia jak największej ilości ludzi tak, żeby mogli reagować w wypadkach nagłych, zwłaszcza NZK (Nagłe Zatrzymanie Krążenia) kiedy czasu do działania jest bardzo mało – mniej niż 5 minut – i nie ma szans, że karetka dojedzie tak szybko.
Zbytnie komplikowanie tych zasad spowodowałoby, że wiele osób zamiast natychmiast zacząć ratowanie, zaczęłoby się zastanawiać, co mogą zrobić, a czego nie… Jest to więc pewnego rodzaju kompromis. Najważniejsze, że pomoc będzie udzielona szybko i bez wahania.

Czy w przypadku poważnie rannych osób stosować w takim razie te oficjalne wytyczne?

Oczywiście stosowanie wytycznych zawsze będzie działaniem prawidłowym, jednak należy pamiętać o zasadach wspomnianych wyżej. Np. decydując się na odwracanie poszkodowanego na plecy – robić to w kilka osób i bardzo dokładnie stabilizować głowę.

Do tego wszystkiego dodaje jeszcze jedną, zdroworozsądkową regułę:

Jeżeli miał miejsce poważny wypadek, typu potrącenie pieszego lub upadek z wysokości i jesteś w stanie bez poruszania poszkodowanego z całą pewnością stwierdzić, że oddycha – nie poruszaj nim. Jeżeli jednak nie słyszysz oddechu, wykonaj wszystkie konieczne czynności opisane standardami t.j. udrożnij odchylając głowę do tyłu i jeżeli to konieczne, odwróć na plecy.

Co robić jeśli poszkodowany jest przytomny ale podejrzewamy uraz kręgosłupa?

Postępowanie z osobą przytomną, często zdenerwowaną i wystraszoną na skutek wypadku, bardzo często jest dużym wyzwaniem. Zwłaszcza jeżeli człowiek ten ma siły, nie czuje bólu, może nie zdawać sobie sprawy z tego w jakim jest stanie. Najważniejszy jest jasny komunikat np.: Proszę leżeć spokojnie i nie poruszać głową.. Żeby ułatwić wykonanie tego polecenia trzeba, o ile to tylko możliwe, cały czas znajdować się przed poszkodowanym, rozmawiać z nim i patrzeć mu w oczy – dzięki temu nie będzie on kręcił głową starając się zobaczyć dokąd idziesz i co robisz.
Osobiście staram się unikać sformułowań takich jak „uraz kręgosłupa” czy „złamany kręgosłup” ponieważ dla wystraszonego poszkodowanego brzmi to jak informacja, że po wypadku czeka go życie na wózku inwalidzkim. Żadne tłumaczenie, że istnieje jedynie podejrzenie urazu, nie pomoże. Najlepiej sprawdzają się ogólne stwierdzenia typu:
– „Na wszelki wypadek proszę się nie ruszać póki lekarz Pana nie zbada.”
– „Takie objawy to nic dziwnego po takim upadku, ale dopiero w szpitalu okaże się czy to jest coś poważnego. Na razie nie ma się czym przejmować.”
– „Proszę nie ruszać głową, unikniemy niepotrzebnego bólu i ewentualnych innych powikłań.”
– „Wygląda na to, że wszystko jest w porządku, ale lepiej nie poruszać się póki lekarz na to nie pozwoli.”

Zobacz podobne artykuły:

Złamania
Dobry kurs pierwszej pomocy
Wzywanie pogotowia ratunkowego
[E] jak Ewakuacja
[G] jak Głowa

Napisano w Bez kategorii