[S] jak Spokój

Bardzo wiele instrukcji udzielania pierwszej pomocy zaczyna się od słów „przede wszystkim zachowaj spokój” i jest tak nie bez powodu. Działanie pod wpływem stresu zwiększa ryzyko pomyłki, a nawet wypadku. Spokój natomiast ma potężne właściwości lecznicze. W tym krótkim wpisie pokażę ci na kilku przykładach jak stres lub spokój mogą negatywnie lub pozytywnie wpływać na sytuację. Poznasz też pojęcie „trójkąta spokoju” – jednego z ważniejszych praw działających podczas udzielania pierwszej pomocy.

S jak Spokój

Bez względu na to jak poważny wydarzył się wypadek, wiele czynników będzie działało na ciebie stresująco. W zależności od tego co się wydarzyło, jakie są okoliczności, jaką masz wiedzę z pierwszej pomocy, a także jakie doświadczenia z przeszłości – będziesz mniej lub bardziej zdenerwowany.

Dodatkowy stres może być spowodowany:

  • wrażeniem, że wypadek jest bardzo groźny (nawet jeśli to nie prawda) – np. gdy widzisz mocno pogniecione karoserie samochodów
  • wrażeniem, że stan poszkodowanego jest bardzo poważny (to także nie musi być prawda) – np. gdy widzisz dużo krwi
  • osobista relacją z poszkodowanym – np. jeżeli to twoje dziecko ogarnia cie naturalny, dodatkowy strach o jego zdrowie i życie
  • brakiem wiedzy lub trudnościami z przypomnieniem sobie co robić w danej sytuacji
  • brakiem wyposażenia
  • obcym miejscem – np. jeśli jesteś za granicą, albo po prostu miejscu gdzie nie wiesz kogo poprosić o pomoc
  • brakiem osoby do pomocy

Można by jeszcze długo wymieniać, ale ważniejsze są skutki działania w stresie. Trudniej ocenić ci sytuację, masz problemy z przypomnieniem sobie wiadomości, jesteś mniej skoncentrowany – łatwiej przeoczysz ważne informacje – np. o zagrożeniach, trzęsą ci się ręce i trudniej ci wykonywać czynności manualne – np. wybrać na komórce numer na pogotowie… W efekcie znacząco spada skuteczność twoich działań, nie mówiąc już o ściąganiu na siebie dodatkowego niebezpieczeństwa.

Spokój jest jednak równie ważny dla poszkodowanego…

… dlatego podstawowym punktem procedur ratunkowych jest udzielanie wsparcia psychicznego, co oznacza uspokajanie oraz ograniczanie czynników stresogennych. Stan psychiczny poszkodowanego wpływa w olbrzymi sposób na jego stan fizyczny. Osoba zdenerwowana np. szybciej oddycha a jej serce bije jak szalone. Organizm marnuje w ten sposób energię, a w niektórych przypadkach dochodzi wprost do pogłębienia urazów. Np. w przypadku krwotoku wewnętrznego – szybsze bicie serca spowoduje szybsze wydobywanie się krwi z układu krwionośnego.

Jak widzisz, stres szkodzi zarówno ratownikowi jak i poszkodowanemu. Zauważ teraz kolejną zależność, którą przedstawię na przykładzie:

Pan Andrzej jest bardzo nerwowym człowiekiem i łatwo wpada w panikę nawet z powodu błahych spraw. Pewnego dnia w pracy jest świadkiem wypadku – jego kolega Robert mocno rozcina sobie rękę. Rana nie jest bardzo głęboka, ale skóra rozcięta na dużej długości mocno krwawi. Na ten widok Pan Andrzej zaczyna nerwowo biegać w poszukiwaniu apteczki wykrzykując głośno „O mój Boże! Ile krwi!!”. Robert z powodu utraty krwi zaczyna odczuwać zawroty głowy i wkrótce mdleje, upadając na podłogę. Pan Andrzej, który już znalazł opatrunki jest jeszcze bardziej zdenerwowany – nie wie czy najpierw zająć się ręką, wołać o pomoc czy kontrolować oddech.

W tym momencie do pomieszczenia wchodzi Pani Ania – sprzątaczka. Niestety kompletnie nie zna się na udzielaniu pierwszej pomocy, ale ponieważ wiele już w życiu widziała – zastana scena nie robi na niej specjalnego wrażenia. Pani Ania jest z natury spokojną osobą. Nie mając nic lepszego do roboty proponuje spokojnym głosem „Panie Andrzeju.. to ja może zadzwonię po karetkę…”

Teraz odpowiedz w myślach na następujące pytania:
– Czy nerwowe okrzyki Pana Andrzeja mogły spowodować, że Robertowi zrobiło się słabo na widok krwi?
– Czy fakt, że Robert zemdlał jeszcze bardziej zestresował Andrzeja?
– Czy sam fakt, że sprzątaczka mimo dramatyzmu sytuacji mówi spokojnym głosem, może zadziałać uspokajająco na Pana Andrzeja?
– A ten sam spokojny głos może uspokoić nieprzytomnego Roberta?

Odpowiedź na każde z tych pytań brzmi TAK – w taki sposób ludzie wpływają na siebie nawzajem. Ratownik, poszkodowany i osoby postronne tworzą nierozerwalny układ i mogą się wzajemnie uspokajać lub stresować. Oczywiście nie jest tak, że osoba X krzyknie „Ahh.. jaka obrzydliwa rana!!!” i automatycznie poszkodowany Y dostanie ataku serca, a udzielający mu pomocy ratownik Z zemdleje. Jednak jeżeli ktoś działa na granicy swojej odporności i opanowania, to tego rodzaju „cegiełka” może wywołać niewspółmiernie tragiczne efekty.

Te reguły obrazuje Trójkąt Spokoju (który równie dobrze mógłby nazywać się „trójkątem paniki” ale skupiamy się na jego pozytywnych właściwościach. Zobacz poniżej:

Zachowanie poszkodowanego wpływa na ratownika.
Zachowanie ratownika wpływa na świadków zdarzenia.
Zachowanie świadków zdarzenia wpływa na poszkodowanego.
Zachowanie poszkodowanego wpływa na świadków zdarzenia.
Zachowanie świadków zdarzenia wpływa na ratownika.
Zachowanie  ratownika wpływa na poszkodowanego.

Wykorzystuj te zależności, żeby zapanować nad sytuacją i zmniejszyć presję na samego siebie. Dla zobrazowania problemu proponuje kilka krótkich przykładów:

  • Uspokojenie płaczącej matki dziecka, może być jedynym sposobem na uspokojenie samego dziecka.
  • Uważnie dobieraj słowa przekazując informacje poszkodowanemu i świadkom – unikaj takich jak: atak serca, złamany kręgosłup, stan ciężki, katastrofa.
  • Używaj spokojnego głosu, nie pokazuj swojego zdenerwowania.
  • Osoby, które płaczą, histeryzują, krzyczą najlepiej przekaż pod opiekę komuś innemu, z dala od poszkodowanego.
  • Rozsądnie stosuj powyższą radę – najbliższa osoba (mąż, matka, przyjaciel) trzymający za rękę może mieć olbrzymi, uspokajający wpływ na poszkodowanego.
  • Wydanie spokojnym głosem polecenia „Proszę trzymać go za rękę i spokojnie do niego mówić. Wszystko będzie dobrze.” będą nie tylko instrukcją dla osoby bliskiej ale podziałają na oboje uspokajająco.
  • Jednym ze sposobów uspokojenia osoby panikującej jest uspokojenie jej oddechu – to działa w każdym z 3 rogów trójkąta!

Ten wpis zrobił się już naprawdę długi dlatego przerywam w tym miejscu, mimo, że temat z pewnością nie został wyczerpany. Dla wszystkich tych, którzy dotrwali do tego miejsca w ramach nagrody 7 ukryta zależność z Trójkąta Spokoju (nie widać jej na rysunku):

Zachowanie  ratownika wpływa na ratownika.

Oddziałując na siebie, możesz też wpływać na poszkodowanego i  świadków wypadku. Zawsze uspokajaj swój oddech, mów spokojnym głosem, a zanim dojdzie do wypadku – szkol się z pierwszej pomocy i zadbaj o wyposażenie apteczki.

Tyle na dziś – zapraszam do komentowania poniżej.

Jeżeli uważasz, że ta wiedza może się komuś przydać – koniecznie kliknij „Lubię to!”

Napisano w Bez kategorii
2 comments on “[S] jak Spokój
  1. Tomek napisał(a):

    W zasadzie nie padły tutaj żadne metody udzielania pierwszej pomocy, a jednak wpis ten jest bardzo istotny w całym procesie ratowania, o ile nie kluczowy. Zachowanie spokoju pozwala na realną ocenę sytuacji i dostrzeżenie niebezpieczeństwa dla ratownika, a jak powszechnie wiadomo: „Dobry ratownik to zdrowy ratownik” (czyli taki, który nie ulegnie wypadkowi w trakcie udzielania pierwszej pomocy)..

  2. Iwona napisał(a):

    Najlepszy ratownik nie zastąpi zdrowego rozsądku !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*