[O] jak Oddech

Właściwie powinienem zatytułować ten wpis „O jak Oczywiście Oddech”. Gdybym miał wybierać absolutnie najważniejsze zagadnienie w pierwszej pomocy to ODDECH znalazłby się na pewno w pierwszej trójce. Kontrola oddechu to jedna z pierwszych podstawowych czynności opisywana w każdym podręczniku i pokazywana na każdym kursie, a nawet na krótkich demonstracjach pierwszej pomocy. Stwierdziłem, że nie ma sensu powtarzać po raz setny tego samego, proponuję Ci więc przyjrzeć się temu tematowi z różnych, czasami zaskakujących stron stron.

1. Oddech = życie

Po uproszczeniach procedur obowiązujących w pierwszej pomocy, kontrola czynności życiowych, która wcześniej obejmowała sprawdzenie oddechu i tętna – teraz polega wyłącznie na kontroli oddechu. Specjaliści doszli do wniosku, że kontrola tętna stwarza dużo problemów i osoby pomagające często nie potrafią przeprowadzić jej poprawnie. Z drugiej strony, w stanowczej większości przypadków brak oddechu oznacza też brak tętna.

Pamiętaj: jest ODDECH – ok, brak ODDECHU – NZK (nagłe zatrzymanie krążenia)

2. Ocena oddechu

Jest to najważniejsza umiejętność w pierwszej pomocy. Poprawne skontrolowanie oddechu da odpowiedź czy konieczna jest resuscytacja czy też wystarczy wezwanie pogotowia do nieprzytomnej osoby. Jeżeli nie zdajesz sobie sprawy z wagi tego rozróżnienia to przypomnij sobie liczby. Brak oddechu powoduje śmierć mózgu po maksymalnie  5 minutach od ustania czynności życiowych. Jeżeli powiesz „oddycha” choć nie jesteś tego całkowicie pewny – nie będzie wiele czasu na poprawę tego błędu.
Z drugiej strony jeżeli ktoś oddycha, a jego serce bije, ratownik zaś omyłkowo rozpocznie resuscytację – grozi to komplikacjami – jednak najczęściej nie zagrażającymi bezpośrednio życiu.

Pamiętaj: jeżeli nie jesteś pewny czy poszkodowany oddycha – zakładaj, że nie oddycha.

3. Głęboki oddech

Bardzo często podkreślam, żeby zamiast działać pochopnie, przystanąć na chwilę i zorientować się w sytuacji, nawet jeśli opóźni to działania o kilkanaście-kilkadziesiąt sekund. Daj sobie szanse na opanowanie nerwów. Nikt nie oczekuje od Ciebie działania jak ratownika z wieloletnim stażem – weź jeden głęboki oddech – może to być najważniejszy oddech w Twoim życiu, dzięki któremu unikniesz narażenia siebie i poszkodowanego na niepotrzebne niebezpieczeństwo

Pamiętaj: Twoje zdrowie i życie jest priorytetem. Działanie pod wpływem nerwów zmniejsza Twoje bezpieczeństwo.

4. Jakość oddechu

Od osoby z podstawowym przeszkoleniem oczekuję jedynie umiejętności stwierdzenia poprawnego oddechu lub jego braku. Jeżeli jednak chcesz zrobić więcej – tym lepiej! Zwróć uwagę także na to jaka jest szybkość oddechu, czy towarzyszą mu jakieś dźwięki, czy jest głęboki czy płytki.

  • oddech przyspieszony – wstrząs, zdenerwowanie
  • oddech spowolniony – zatrucie, głęboki wstrząs
  • odgłos „charczenia” – ciało obce w drogach oddechowych lub niedrożne drogi oddechowe

Uwaga: Normalny oddech u dorosłego człowieka oznacza 12-20 oddechów na minutę. Poniżej 10 oddechów to już niepokojąco mało. Powyżej 30 możemy uznać za oddech nienaturalnie przyspieszony.

Pamiętaj: oceniając oddech możesz wiele dowiedzieć się o stanie poszkodowanego.

5. Nauka oceny oddechu

Jak już wspomniałem prawidłową ocenę oddechu uznaje za podstawową umiejętność. Tak naprawdę nie można nauczyć się tego w inny sposób niż tylko ćwicząc „na żywo”. Trzeba spróbować wysłyszeć oddech u osoby, która raz oddycha, a raz nie. Dobra wiadomość – możesz nauczyć się tego sam – pod warunkiem, że pomoże Ci w tym „model” (małżonek, kolega, dziecko). Na zmianę udawajcie poszkodowanych leżąc raz na brzuchu, raz na wznak i sprawdzajcie wzajemnie czy zdołacie wysłyszeć oddech partnera. Żeby poprawnie kontrolować trzeba zbliżyć swój policzek i ucho maksymalnie blisko ust i nosa poszkodowanego – nawet DOTKNĄĆ nosa policzkiem. Próba wyłapania słabego oddechu z odległości 15 cm jest z góry skazana na niepowodzenie.

PAMIĘTAJ: Umiejętność oceny oddechu to podstawa pierwszej pomocy. Jeżeli bierzesz udział w kursie stacjonarnym, poświęcasz swój czas i pieniądze – koniecznie domagaj się ćwiczeń z oceny oddechu od instruktora.

6. Jak długo można wytrzymać wstrzymując oddech?

Każdy lekarz powie, że mózg jest w stanie przetrwać bez uszkodzeń maksymalnie 5 minut. Od każdej reguły są jednak wyjątki. Znalazła się też całkiem pokaźna grupa wyczynowców, którzy zdecydowali się udowodnić, że ludzki organizm może znieść więcej niż ktokolwiek przypuszcza. Prześcigają się oni w biciu rekordu w jak najdłuższym przebywaniu pod wodą bez oddychania. Aktualny rekord to:

22 minuty (ustanowiony 20 maja 2012 roku przez Stig’a Severinsen’a)

Oczywiście takie bicie rekordu poprzedzone jest długimi przygotowaniami, a przed samym podejściem większość śmiałków (o ile nie wszyscy) oddycha przez jakiś czas 100% tlenem, dzięki czemu ich krew jest nasycona tlenem znacznie bardziej niż normlanie.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o tym jak wyglądają przygotowania do bicia rekordu polecam rewelacyjną prezentację jednego z poprzednich rekordzistów David’a Blaine’a (17 i 3/4 minuty, 30 kwietnia 2008 roku)

Link do wideo (niestety po angielsku)  -> David Blain na konferencji TED

7. Ile czasu bez tlenu może wytrzymać ofiara wypadku?

Najważniejsza prawda pierwszej pomocy mówi, żeby działać szybko ponieważ człowiek, który nie oddycha ma jedynie 4,5 minuty życia. To prawda, ale druga, niemniej ważna prawda mówi, żeby nigdy nie tracić nadziei i zawsze walczyć do końca.

Słyszałem wiele historii o ludziach wyciągniętych spod wody po dłuższym czasie, którzy wracali do życia bez trwałych uszczerbków na zdrowiu. Postanowiłem przytoczyć potwierdzone relacje i znalazłem inspirującą historię 13 letniego Łukasza, który miał wielkie szczęście w nieszczęściu. Po załamaniu lodu, wpadł do lodowatej wody i przebywał kilka metrów pod powierzchnią przez około 25 minut zanim wydobyli go strażacy. Mimo tego, głównie dzięki niskiej temperaturze wody – przeżył.

Możesz przeczytać i zobaczyć krótki reportaż tutaj: 25 minut pod wodą – dostał drugie życie

Pamiętaj!

1. Masz tylko 5 minut na działanie, żeby uratować ludzkie życie.

2. Jeżeli minęło więcej niż 5 minut – walcz, aż do przyjazdu pogotowia. Cuda się zdarzają, ale trzeba dać im szanse.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*