[I] jak Improwizacja

Czasami, choć na szczęście nie zawsze, pod pojęciem „pierwsza pomoc” kryją się tak ważne czynności, że bez ich wykonania, załoga karetki, która przyjedzie po kilkunastu minutach jest już bezsilna. Być może zadajesz sobie pytanie, gdzie miejsce na „improwizację”, kiedy chodzi o ratowanie czyjegoś życia. Czy załoga karetki improwizuje? Odpowiadam: Załoga karetki nie improwizuje. Stanowcza większość wypadków jest dla tych ludzi mniej lub bardziej wierną kopią wypadku, z kórym mieli już wcześniej do czynienia. Większość ich działań to postępowanie według ustalonych procedur. Dzięki temu poszkodowany ma szanse przeżyć i wrócić do zdrowia.

Czy osoba taka jak ty może sobie pozwolić na improwizację? Niestety nie tylko możesz ale czasami jesteś skazany na improwizację.

[I] Improwizacja

Pewnie, jak większość ludzi, nie poświęcasz całego swojego wolnego czasu na ćwiczenie pierwszej pomocy i naukę sposobów postępowania w różnych sytuacjach. Zasady działania opracowano w taki sposób, aby przeciętnie inteligentna osoba była w stanie je zrozumieć i mniej więcej zapamiętać w ciągu kursu, który trwa od kilku do kilkunastu godzin. Omawia się pewne standardowe – najczęściej spotykane sytuacje. Uczy się technik, które zadziałają w większości przypadków. Szansa, że wypadek, którego będziesz świadkiem będzie podobny do zdarzenia przećwiczonego na kursie jest mała. Nawet jeśli tak się zdarzy – okaże się, że nie pamiętasz więcej niż połowy informacji o prawidłowym postępowaniu. Twoje zadanie to działać w oparciu o tą podstawową wiedzę, którą posiadasz. Potrzebne jest coś, co nazywam „ratowniczym myśleniem” i czego staram się uczyć na każdy możliwy sposób.

Poniżej spisałem przykłady różnych sytuacji, w których trzeba działać niestandardowo – improwizować. Nie ma sensu oczywiście uczenie się na pamięć tych konkretnych przykładów – zwróć uwagę na sposób rozumowania, który prowadzi do rozwiązania problemu.

1. Po wypadku samochodowym, człowiek leży w trudno dostępnym miejscu, pod ciężarówką.

Co mówią zasady?
– udrożnij drogi oddechowe odchylając głowę poszkodowanego
– skontroluj oddech zbliżając swój policzek do ust i nosa poszkodowanego
– ułóż w pozycji bocznej lub rozpocznij resuscytację

Dlaczego to nie działa?
– nie możesz zmieścić się pod samochodem, więc nie sprawdzisz poprawnie oddechu
– nie możesz odwrócić poszkodowanego w pozycję boczną
– nie możesz też prowadzić resuscytacji

Co możesz zrobić?
– jeżeli nie można odchylić głowy poszkodowanego – trudno, nie rób tego
– możesz sprawdzić oddech zbliżając wrażliwą część dłoni – nadgarstek – do ust poszkodowanego
– jeżeli to nie możliwe, możesz spróbować położyć dłoń na brzuchu/przeponie poszkodowanego starając się wyczuć jej ruchy
– jeżeli wyczuwasz oddech, a nie możesz odwrócić w pozycję boczną spróbuj podtrzymywać drożność (utrzymywać głowę odchyloną), a jeżeli to nie możliwe – kontroluj oddech non stop
– jeżeli nie wyczuwasz oddechu – za wszelką cenę postaraj się wydobyć poszkodowanego spod samochodu

Każde z działań, które zaproponowałem powyżej, jest sprzeczne z podstawowymi zasadami i czasem jest ryzykowne dla poszkodowanego. Np. wyciąganie go, może spowodować dodatkowe obrażenia, a kontrola oddechu poprzez wyczuwanie ruchu przepony może dać mylący wynik. Wyczujesz ruchy oddechowe mięśni ale to nie gwarantuje, że powietrze dociera do płuc – jeśli np. drogi oddechowe są blokowane przez zapadający się język.

Niestety jeżeli nie zrobisz NIC – zanim przyjedzie pogotowie, poszkodowany już nie będzie żył z powodu niedotlenienia mózgu.

2. Na ulicy leży mężczyzna – nieprzytomny lub pijany. Obok przechodzi młoda kobieta. Jest noc i nikogo nie ma w pobliżu. Kobieta boi się podchodzić do mężczyzny.

Co mówią zasady?
– skontrolować przytomność dotykając i mówiąc do poszkodowanego
– jeśli nieprzytomny – wezwać pogotowie i skontrolować oddech
– ułożyć w pozycję boczną lub rozpocząć resuscytację

Dlaczego to nie działa?
W teorii powyższe zasady są bardzo dobre, ale jeżeli kobieta czuje się zagrożona (nikogo w pobliżu, noc – łatwo spanikować) najzwyczajniej w świecie nie będzie w stanie zmusić się do działania.

Co można zrobić?
– na pewno można wykonać telefon na policję lub na pogotowie – to nic nie kosztuje i nie ma żadnego zagrożenia
– bez podchodzenia do mężczyzny można spróbować nawiązać z nim kontakt głośno wołając
– można spróbować ocenić stan poszkodowanego „na odległość” – duże krwotoki, rany twarzy – będą łatwo widoczne i powiedzą coś więcej o sytuacji; obserwując ruchy klatki piersiowej można mniej więcej zorientować się czy oddycha czy nie.

Ponownie podkreślam, że takie działania są sprzeczne z zasadami, ale znacznie lepiej zrobić chociaż tyle, niż udawać, że nikogo nie widzimy. Oczywiście te działania mają sens tylko jeżeli zakończą się telefonem np. na pogotowie i przekazaniem tak zdobytych informacji.

3. Masz złamaną prawą rękę. Jesteś świadkiem wypadku, w którym poszkodowany poważnie rozciął rękę, co spowodowało bardzo duży krwotok.

Co mówią zasady?
– doraźnie zatamować krwotok poprzez ucisk ręką w rękawiczce
– wykonać opatrunek uciskowy

Dlaczego to nie działa?
Oczywiście nie da się szybko i skutecznie wykonać opatrunku z ręką w gipsie. Nawet samo założenie rękawiczek może być niemożliwe. Trzeba jednak pamiętać, że szybkie zatamowanie krwotoku jest niezmiernie ważne dla życia poszkodowanego.

Co można zrobić?
– poprosić poszkodowanego (jeśli jest przytomny) o mocne uciśnięcie miejsca zranienia
– poszukać czegokolwiek nieprzemakalnego żeby ochronić się przed krwią – reklamówka nada się idealnie
– przykryć ranę folią i mocno ucisnąć zdrową ręką
– wzywać pomoc – krzycząc; można też poprosić poszkodowanego, żeby sam zadzwonił na pogotowie

To tylko kilka przykładów, ale mam nadzieje, że dobrze pokazują jak duże masz możliwości działania. ZAWSZE  można zrobić „coś” i nie wolno rezygnować z udzielania pierwszej pomocy, nawet jeśli okoliczności nie pozwalają działać zgodnie z zasadami. Zwykle w pierwszej pomocy sprawdza się zasada, że:

Jakiekolwiek działanie jest lepsze niż brak działania.

Pamiętaj o tym kiedy zaskoczy Cię niespodziewana sytuacja.

2 comments on “[I] jak Improwizacja
  1. Arek napisał(a):

    Bardzo cenny artykuł. Dla osób nieobeznanych zbytnio z pierwszą pomocą (zaliczam się do nich) – to jest niezwykle ważne, by wiedzieć że zawsze można coś zrobić, nawet jeżeli jest to w dużej mierze improwizacja. Myślę że powinieneś ten fakt często podkreślać podczas swoich szkoleń.

  2. Kasia napisał(a):

    podpisuję się pod wypowiedzią Arka. I ode mnie – powtarzaj, powtarzaj i ciągle nam powtarzaj te podstawowe rzeczy bo to wylatuje z głowy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*