Złamania

zlamanieSzkielet dorosłego człowieka składa się z 206 kości. Spora część z nich „lubi się” łamać podczas mniej lub bardziej poważnych wypadków. Niektóre złamania mogą być śmiertelnie niebezpieczne – np. złamanie kręgosłupa lub miednicy. Inne wiążą się z nieprzyjemnościami podczas rekonwalescencji, ale na szczęście nie są groźne. Warto wiedzieć jak rozpoznawać i postępować ze złamaniami – zwłaszcza, że w wielu przypadkach czynności uważane powszechnie za pierwszą pomoc są niepotrzebne a nawet mogą zaszkodzić. W tym artykule znajdziesz odpowiedzi m.in. na te pytania:

  • Jak rozpoznać złamanie?
  • Jakie zagrożenia dla życia i zdrowia powodują złamania?
  • Jak najlepiej udzielić pierwszej pomocy w przypadku złamania?
  • Jak postępować w przypadku złamania miednicy?
  • Jak postępować w przypadku złamania kręgosłupa?

Złamanie – objawy

Zwykle bez zdjęcia rentgenowskiego nie można stwierdzić czy doszło do złamania. W pierwszej pomocy posługujemy się określeniem „podejrzenie złamania”. Istnieje kilka objawów, które mogą (choć nie zawsze muszą) wskazywać na złamanie. Jeżeli ktoś ma złamaną kość możesz zauważyć:
– czuje ból przy poruszaniu lub dotknięciu
– pojawił się siniak
– pojawiła się opuchlizna
– kończyna ma nienaturalny kształt (porównaj z drugą ręką lub nogą, żeby stwierdzić, czy kształt jest „nienaturalny” lub czy pojawia się opuchlizna)
– kość wystaje z rany (to przy poważnych, otwartych złamaniach)

Pierwsza pomoc w przypadku złamań

Pierwsza i najważniejsza zasada dotycząca złamań brzmi:

Nie lekceważ sytuacji, kiedy podejrzewasz złamanie – zwłaszcza, gdy dotyczy ono większych kości. Złamania mogą wiązać się z niebezpiecznymi powikłaniami i powodować nawet zagrożenie życia.

Złamanie definiuje się jako „przerwanie ciągłości tkanki kostnej”. Czasem oznacza to pękniecie kości, a czasem dosłownie jej złamanie. Odłamki uszkodzonej kości mogą powodować dodatkowe zniszczenia wokół siebie – zwłaszcza wtedy, kiedy się poruszają. Może to oznaczać uszkodzenie mięśni, nerwów, krwotoki wewnętrzne, a nawet uszkodzenie dużych naczyń krwionośnych, takich jak tętnice.

Oczywiście na pierwszy rzut oka nie można stwierdzić jak bardzo kość jest złamana i czy powoduje inne uszkodzenia. Taka ocenę wykonuje lekarz po obejrzeniu zdjęcia rentgenowskiego. Na miejscu zdarzenia należy założyć, ze złamanie jest poważne i traktować kości z najwyższa ostrożnością. To oznacza maksymalne ograniczenie ruchów.

Zasady pierwszej pomocy mówią: „w razie podejrzenia złamania – unieruchomić dwa sąsiednie stawy”. To zalecenie jest jednak bardzo rożnie interpretowane – najczęściej można spotkać się z propozycjami wykonywania opatrunku stabilizującego z wykorzystaniem przygodnych środków.
Osobiście proponuje zupełnie odmienne podejście do problemu – łatwiejsze do zastosowania i znacznie mniej ryzykowne dla poszkodowanego. Przeczytaj uważnie poniższe informacje, bo nie znajdziesz ich nigdzie indziej, a jest to moim zdaniem najskuteczniejszy sposób postępowania z punktu widzenia efektywności udzielania pierwszej pomocy.

Jak napisałem wcześniej – w przypadku podejrzenia złamania należy ograniczyć ruchy w okolicach złamania, żeby uniknąć pogorszenia się urazu.
1) Jeżeli poszkodowany jest nieprzytomny, to się nie porusza – żaden opatrunek nie jest potrzebny.
2) Jeżeli poszkodowany jest przytomny i odczuwa ból, to najprawdopodobniej sam będzie unikał wszelkich ruchów właśnie z powodu strachu przed bólem. Szczerze mówiąc próba zrobienia opatrunku (nawet zwykłego temblaka) będzie wymagała lekkich ruchów, żeby odpowiednio ułożyć kończynę. To może zaboleć poszkodowanego, a nawet spowodować większe urazy. Istnieje na przykład zasada, która mówi, że jeżeli podejrzewasz złamanie w okolicy łokcia, a poszkodowany trzyma rękę prosto (nie zgiętą w łokciu) – nie należy jej zginać w celu zrobienia temblaka. Mało kto zna tę zasadę, a nawet jeśli – to w pod wpływem stresu łatwo można o niej zapomnieć i wykonać ten ruch.
Bezpieczna zasada mówi więc – nie rób opatrunku i pozwól poszkodowanemu przyjąć najmniej bolesną dla niego pozycję. Czekajcie spokojnie na przyjazd pogotowia.
3) Jeżeli poszkodowany nie odczuwa bólu i jest pobudzony – np. z powodu szoku, to rzeczywiście może sam sobie zrobić krzywdę. Priorytetem w takiej sytuacji jest jednak uspokojenie go i przekonanie, żeby siedział, lub leżał w miarę bez ruchu. Robienie opatrunku „na siłę” jest z góry skazane na porażkę. Kiedy normalna współpraca z poszkodowanym będzie już możliwa – prawdopodobnie będzie można spokojnie czekać na przyjazd karetki pogotowia. Opatrunek nie będzie potrzebny.

Jak widzisz – nie zalecam robienia opatrunku. Pewnie masz wątpliwości czy taka metoda zawsze się sprawdzi. Wiem, że w niektórych okolicznościach może się to wydawać dziwne – dlatego sam zobacz.

Co w sytuacji, kiedy muszę poruszyć poszkodowanego nieprzytomnego – np. obrócić w pozycję boczną?

Zakładamy, ze poszkodowany leżący na plecach nie może oddychać, dlatego odwrócenie go w pozycję boczną powinno nastąpić w miarę szybko. Dlatego najlepiej jest stabilizować złamanie w czasie odwracania – tzn. pilnować, żeby złamana kończyna poruszała się jak najmniej. Wykonanie opatrunku stabilizującego sąsiednie stawy zajmie ci przynajmniej 1-2 minuty (jeśli masz wprawę), a i tak będziesz musiał mniej lub bardziej poruszyć złamaniem. Nie trać więc czasu na opatrunek – priorytetem jest działanie ratujące życie – odwrócenie poszkodowanego.

Co w sytuacji, kiedy życie poszkodowanego jest zagrożone i muszę go ewakuować?

W takiej sytuacji ostatnim twoim zmartwieniem jest złamanie. Po prostu musisz działać i nie możesz tracić ani sekundy na opatrunki.

Co w sytuacji, kiedy muszę przewieźć poszkodowanego do szpitala?

Jeżeli sam wieziesz go do szpitala to znaczy, że wypadek nie był zbyt groźny i nie trzeba wzywać karetki (lub dyspozytor zadecydował, że nie ma potrzeby przyjeżdżać). Na pewno nie masz do czynienia z poszkodowanym nieprzytomnym lub ze złamaną nogą. Pewnie chodzi o złamany palec lub spuchnięte przedramię, które może nawet nie jest złamane, a tylko stłuczone. Jeżeli wiesz jak zrobić prosty opatrunek (np. temblak) – możesz go zrobić, jednak nawet bez niego prawdopodobnie będziesz w stanie bez problemu (i przede wszystkim bez bólu) przetransportować poszkodowanego do szpitala.
W przypadku wszystkich poważniejszych zdarzeń wezwiesz pogotowie i profesjonalny opatrunek zostanie wykonany przez lekarza lub ratownika przy użyciu profesjonalnego sprzętu i możliwe, że nawet po podaniu środków przeciwbólowych. Jest to najlepsza opcja dla poszkodowanego.

Na koniec bonus dla wytrwałych…
Czasami, zwłaszcza pod wpływem stresu, do głowy mogą wpaść bardzo dziwne pomysły, a udzielając pierwszej pomocy można usłyszeć różne „dobre” rady od osób, które przyglądają się całej sytuacji. Dla bezpieczeństwa zamieszczam poniżej jeszcze kilka ważnych informacji, które – mam nadzieję – pomogą uniknąć pewnych, potencjalnie niebezpiecznych błędów.

  • w przypadku poważnych złamań zwykle (o ile nie ma zagrożeń) najlepiej jest zostawić człowieka tam gdzie leży, nawet jeśli wydaje się, że gdzie indziej będzie mu „wygodniej”. Poważne złamania to z pewnością – kręgosłup, miednica i kość udowa
  • złamanie każdej kości może prowadzić do krwotoku wewnętrznego, a im większa kość tym większy krwotok – z tego powodu pamiętaj żeby jak najmniej poruszać złamanym miejscem
  • przemieszczone kości mogą prowadzić do uciśnięcia naczyń krwionośnych – jeżeli kończyna (np. dłoń lub stopa poniżej miejsca złamania) zaczyna być zimna lub poszkodowany odczuwa mrowienie być może trzeba minimalnie zmienić jej ułożenie
  • schładzanie miejsca złamania (delikatny okład z lodu lub lód w spray dla sportowców) zmniejszy ból i ograniczy krwawienie
  • absolutnie nie można próbować nastawiać złamanej kości – tym bardziej gdy jej ułożenie jest mocno nienaturalne
  • jeżeli masz do czynienia ze złamaniem otwartym (widać wystającą kość) – zrób opatrunek na ranie (dookoła kości) ale absolutnie nie próbuj wpychać jej z powrotem do środka
  • wykonując jakiekolwiek opatrunki nigdy nie uciskaj bezpośrednio na złamane miejsce
  • wokół złamania często tworzy się opuchlizna – jeżeli udzielasz pierwszej pomocy zaraz po wypadku możesz mieć okazję usunąć elementy takie jak zegarek, pierścionek czy but kiedy jest to jeszcze w miarę łatwe (zanim pojawi się opuchlizna)
One comment on “Złamania
  1. Arek napisał(a):

    Bardzo ciekawy wpis. Dzięki za to! Szczególnie te porady dotyczące jak najmniej poruszania złamanym miejscem. Z tego co piszesz (także poprzednie artykuły), to podstawą jest zachowanie spokoju – wówczas mamy szansę pomóc a nie zaszkodzić. Poza tym, nie potrzeba mieć w swojej apteczce nie wiadomo jak skomplikowanego sprzętu. Świetnie oswajasz czytelnika z myślą że umiejętności z pierwszej pomocy może posiąść każdy i nie należy się tego bać.

2 Pingi/Trackbacki dla "Złamania"
  1. […] Poważne wypadki często wiążą się ze złamaniami kości i postępowaniu w tych sytuacjach poświęciłem najnowszy artykuł, który możesz przeczytać klikając ten link: Złamania – artykuł […]

  2. […] Złamania Dobry kurs pierwszej pomocy Wzywanie pogotowia ratunkowego [E] jak Ewakuacja [G] jak Głowa […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*