Nietypowe metody resuscytacji

Resuscytacja krążeniowo-oddechowa (RKO) w postaci mniej więcej takiej, jaką znamy dziś została ustandaryzowana w latach 60-tych ubiegłego wieku. Od tamtego czasu wprowadzano zmiany uwzględniające doświadczenia i postęp nauki. Nie należy jednak sądzić, że wcześniej nie interesowano się zagadnieniem przywracania ludzi „do życia”. W poniższym tekście zebrałem najciekawsze moim zdaniem techniki, jakie próbowano stosować na przestrzeni wieków. Warto zauważyć, że początkowo wiązano życie z oddechem i większość technik, także tych związanych z uciskaniem klatki piersiowej (na przeróżne sposoby!) miała na celu pobudzanie oddechu. Obecnie wiemy już jak ważne jest podtrzymywanie krążenia i uciśnięcia klatki piersiowej stosuje się właśnie z myślą o tym. Możliwe jednak, że nasi przodkowie „niechcący” doprowadzali również do stymulacji serca.

Resuscytacja przy pomocy miecha

Resuscytacja przy pomocy miecha

 

Resuscytacja do góry nogami

W XVIII wieku, w odpowiedzi na główną przyczynę nagłych zgonów – utonięcia, opracowano nowe metody ratowania życia. Między innymi zaczęto ponownie stosować zapomnianą technikę, znaną i stosowaną już w starożytnym Egipcie, 3500 lat przed naszą erą. Polegała ona na powieszeniu poszkodowanego za nogi głową w dół i uciskaniu klatki piersowej w celu wymuszenia „oddechów”. Metoda ta została wyparta przez inne, oficjalnie zalecane przez najstarsze formalne organizacje zajmujące się ratowaniem ofiar utonięć – The Dutch Humane Society (1767) oraz Royal Humane Society in England (1774), o których napiszę jeszcze niżej.

Resuscytacja z użyciem miecha

Od XV wieku przez kolejne 300 lat jako narzędzie do prowadzenia wentylacji stosowano miechy. Tak – chodzi o dokładnie takie same urządzenia jakie służą do tłoczenia powietrza w piecach albo w instrumentach muzycznych. Właściwie możesz zauważyć podobieństwo do współcześnie stosowanego przez lekarzy sprzętu – zasada działania worka samorozprężalnego (na obrazku poniżej) jest właściwie taka sama.

worek samorozprężalny ambu

Worek samorozprężalny

Wadą tego rozwiązania był fakt, że niewiele osób miało przy sobie miech akurat w momencie kiedy trzeba było kogoś ratować (np. ofiarę utonięcia). Poza tym ówczesna wiedza na temat anatomii układu oddechowego nie uwzględniała zagadnienia drożności dróg oddechowych i nie wiedziano jak istotne jest odchylenie głowy poszkodowanego.
W roku 1829, Leroy d’Etiolles zademonstrował, że zbytnie rozciągnięcie płuca może zabić zwierzę, co spowodowało zaniechanie dalszego stosowania tego sposobu.

Resuscytacja przy pomocy dymu tytoniowego

Również w XVIII wieku opracowano nową metodę resuscytacji ofiar nagłego zatrzymania krążenia przy pomocy dymu tytoniowego lub tabaki. Wg źródeł metoda ta polegała na wdmuchiwaniu dymu do zwierzęcego pęcherza a następnie do odbytu poszkodowanego. Była podobno z sukcesami stosowana przez Indian amerykańskich a później przez osadników i zaadoptowana na starym kontynencie w 1767 roku. Ten sposób był zawarty również w publikacjach Royal Humane Socities.
Ostatecznie tę technikę porzucono w 1811 roku po odkryciach Benjamina Brodiego, kóry zademonstrował, że 4 uncje (ok 100g) tabaki może zabić psa a 1 uncja – kota.

Resuscytacja w formie zorganizowanej – od 1767 roku

Najstarszą formalną organizacją zajmującą się tematyką resuscytacji była założona w Danii w 1767 (wg niektórych źródeł w 1768) roku The Dutch Humane Society. Celem jej istnienia była pomoc ofiarom utonięć. Rekomendacje Dutch Society obejmowały:

  • ogrzewanie ofiary (co czasami wymagało przewiezienia w inne miejsce) przez rozpalenie w pobliżu ogniska, zakopanie w ciepłym piasku, umieszczeniu ciała w ciepłej kąpieli lub umieszczeniu w łóżku wraz z jednym lub dwoma ochotnikami
  • usunięcie połkniętej wody poprzez umieszczenie głowy ofiary poniżej poziomu stóp i uciskanie okolic żołądka a także prowokowanie wymiotów przez drażnienie gardła piórkiem
  • stymulację ofiary, zwłaszcza płuc, żołądka i jelit takimi środkami jak wdmuchiwanie w odbyt dymu lub tabaki i używanie silnych zapachów
  • przywracanie oddechu przy pomocy miecha
  • upuszczanie krwi

Resuscytacja przez schładzanie

Rosyjska metoda resuscytacji, opisana w 1803 roku polegała na pokryciu pacjenta śniegiem i oczekiwaniu na powrót czynności życiowych. Schładzanie ciała w celu przywrócenia do życia było stosowane przez rosyjskich doktorów (nie tylko zimą) na początku XIX wieku. Główny zamysł polegał na schłodzeniu ciała w celu spowolnieniu metabolizmu. Niestety nie zdawano sobie wtedy sprawy z faktu, że najważniejszy organ jaki powinien być schładzany to mózg.

Koń pomocny w resuscytacji

resuscytacja przy pomocy konia

W 1812 roku służby ratunkowe w Stanach Zjednoczonych były wyposażone w konie. Kiedy wyciągano z wody ofiarę utonięcia, przymocowywano ją do konia, którego następnie przeganiano po plaży. Na skutek tego następowało uciskanie klatki piersiowej z powodu obijania się ciała o grzbiet zwierzęcia. W 1815 roku zabroniono stosowania tej metody z powodu skarg społeczności domagającej się „czystych plaż”.

Resuscytacja z pomocą beczki

Resuscytacja przy pomocy beczki

Resuscytacja przy pomocy beczki

Około 1730 roku stosowano beczkę w celu wymuszenia wentylacji. Ratownik przewieszał poszkodowanego przez dużą beczkę po winie i poruszał nią w przód i w tył. Powodowało to uciskanie klatki piersiowej i wymuszało nabieranie i wydmuchiwanie powietrza z płuc.

Niektóre z pomysłów zaprezentowanych wyżej wydają się zupełnie absurdalne, inne za to, mimo, że zostały opracowane wieki temu – przypominają trochę współcześnie stosowane techniki. Postęp nauki przynosi nam coraz lepsze rozwiązania w każdej dziedzinie życia – i ten trend nie omija również tematyki pierwszej pomocy. Kto wie jak będziemy ratować ludzi za 100 lat? Może uciskanie klatki piersiowej będzie uchodziło wtedy za barbarzyństwo? Jedno jest pewne – skuteczność obecnych standardów została potwierdzona naukowo dlatego warto i należy je stosować oraz rozpowszechniać.

O resuscytacji – tej współczesnej i skutecznej – pisałem również w artykułach:

Resuscytacja

[R] jak Resuscytacja (z serii alfabet pierwszej pomocy)

Zapraszam do nauki. Jeżeli spodobał ci się ten artykuł – kliknij „Lubię to!”

Top